Już od dawien dawna pragnęłam oderwać się od europejskich klimatów i polecieć do Azji. Słońce, plaże, ciepła woda, azjatycka kuchnia- uwielbiam nad życie. Zawsze coś stało na przeszkodzie. Albo studia, albo finanse, później praca, nowe mieszkanie, ślub… Aż w końcu przyszedł ten właściwy moment…

Jednak Azja okazała się być tylko przystankiem w drodze do… Australii.

Wystarczyło słowo, wzmianka w stylu „a może by polecieć do Australii”, a już siedziałam z telefonem w ręku szukając najlepszych połączeń i cen biletów. Ok, tańsze bilety są przez Bangkok. To jak już lecimy przez Tajlandię to może zahaczymy o jakąś wyspę? Co będziemy tracić taką okazję. Ok, to może Koh Kood?? Trochę za daleko… ale bliżej jest Koh Chang z prostym dojazdem, ale może być tłoczno na wyspie od turystów. Trudno- nie będziemy tracić czasu na dojazdy. OK! I tak szybkim sposobem rozplanowałam podróż 2w1,  jak to się mówi „upiekłam dwie pieczenie na jednym rożnie” 

podróż australia.jpg
Kolorowy strucel do Bangkoku.

BILETY

Bilety kupiliśmy już we wrześniu, czyli 5 miesięcy przed planowanym wylotem. Ceny biletów do AUS bardzo mocno wahają się więc warto z pewnym wyprzedzeniem zacząć monitorować ceny. Do Bangkoku lecieliśmy liniami UIA, a do Melbourne Air Asia. Linie ukraińskie mają bardzo dziwną opinię, a reakcje niektórych osób na fakt, że lecę ukraińskimi liniami bardzo mnie bawiały. Faktycznie standardem nie można ich porównać do Emirates, ale linia jak każda inna- te najważniejsze standardy, czyli bezpieczeństwo, muszą być zachowane. Przyznam, że wracając z Japonii liniami KLM czułam się zdecydowanie mniej komfortowo jak w UIA.

Koszt biletów w obie strony wyniósł w sumie 3300 zł- 1900 do Bangkoku, 1400 do Melbourne. Cena naprawdę bardzo dobra, ale przyznam, że można zejść jeszcze z 300zł (zwłaszcza w sezonie na Azję, gdzie bilety spadają do 1600 zł do Bangkoku).

lotnisko bangkok
lotnisko w Bangkoku

WIZA do Australii

Aby dostać się do Australii potrzebna jest wiza. Poprzez stronę australijskiego rządu należy złożyć wniosek o wizę turystyczną, która pozwala na pobyt nie dłuższy niż 3 miesiące- E-VISITOR subclass 651. Wiza jest bezpłatna.

http://www.border.gov.au/

Decyzję o przyznaniu wizy otrzymuje się w zaledwie kilka chwil. Moją otrzymałam dosłownie kilka sekund po wysłaniu wypełnionego wniosku. Dobrze jest mieć przy sobie wydrukowane potwierdzenie, niemniej jednak wszystkie informacje znajdują sie w ich systemie, a ponadto Tajlandia w porozumieniu z Australią już na lotnisku (BKK, DKK) weryfikuje wizy AU, więc jeśli coś byłoby nie tak, to maja prawo nas zatrzymać i nie wpóścić do samolotu.

lotnisko_bangkok.jpg

BAGAŻ – mały plecak 28 litrowy 

Tak, dobrze widzicie- na 3 tygodnie spakowałam się w taki o to skromny plecak. Tak. Potwierdzam. Jest to możliwe. Nie, mój facet nie miał dużego plecaka z pozostałymi moimi rzeczami. Każde z nas miało po małym plecaku. Ze względu na przesiadki i ciągłe przemieszczanie zdecydowaliśmy się na ograniczenie wielkości bagażu do minimum. Początkowo trochę panikowałam, ale po złożeniu wszystkich niezbędnych rzeczy, które chciałam zabrać okazało się, że wszystko idealnie się mieści (w tym 4 pary kostiumów kąpielowych, 2 pary długich spodni, 2 bluzy, 3 pary krótkich spodenek, spódnica, 2 sukienki, bielizna, kosmetyki po 100 ml, powerbank, piżamka :), ręcznik, klapki, sandały. Taka ilość była dla mnie w zupełności wystarczająca- temperatura w granicach 30 stopni zobowiązuje.  Tu zaznaczam, że warto zabierać ze sobą tylko te rzeczy, w których naprawdę czujemy się komfortowo. Żadnych nowych zakupów, które nie zostały przetestowane wcześniej.

bagaż australia.jpg

Jak to wszystko zmieściło się w plecaku? Ciuchy spakowałam metodą rolowania- sprawdzony sposób z ostatnich wakacji  po zrolowaniu zajmują znacznie mniej miejsca. Później znacznie łatwiej również wyciągać rzeczy z plecaka.

TRANSPORT

Po wylądowaniu w Bangkoku udaliśmy się do stoiska oznaczonego nazwą KO CHANG w celu zakupienia biletów na najbliższy bus. O tym jak dostać się na wyspę Koh Chang możecie dowidzieć się więcej w poniższym poście

Wyspa Koh Chang- jak dojechać, gdzie nocować i dobrze zjeść?

koh chang

W tej części pozwolę sobie zakończyć na suchych informacjach. Więcej o podróży znajdziecie tutaj:

Relacja z wyspy Koh Chang- jak się dostać? Gdzie nocować? Jak wygląda wyspa i plaże?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.