Od zawsze lubiłam wodę. Czas nad jeziorem/rzeką/morzem jest dla mnie najlepszą formą spędzania wolnego czasu i relaksu. A do tego w 2016 złapałam bakcyla do windsurfingu i przepadłam całkowicie. W tej chwili każdy mój weekend od maja do września podyktowany jest siłą wiatru. Sprawdzanie pogody jest niemal obsesją (przyznaję, że nawet pisząc ten tekst odświeżałam…