Przychodzi taki moment, kiedy człowiek dąży do tak zwanej „stabilizacji”. Stała praca, własny kąt, małżeństwo, samochód, dziecko, regularne zajęcia, codzienne obowiązki, etc. Poczucie panowania nad własnym życiem daje ogromy komfort i poczucie bezpieczeństwa. Więc czego tak naprawdę chcieć więcej? Przecież od zawsze pragnęliśmy, aby nic, ale to nic nie zaburzyło naszej ciężko zbudowanej harmonii. Czy…